Wyszukiwarka
Liczba elementów: 9
Wirtualne wycieczki
Po I wojnie światowej, powstaniach śląskich i plebiscycie, Górny Śląsk został podzielony pomiędzy Polskę i Niemcy. Kiedy w latach 30. do władzy w Niemczech doszedł Adolf Hitler, dla polskich wojskowych stało się jasne, że najbogatsze województwo w kraju jest niedostatecznie chronione. Podjęto więc decyzję o budowie linii fortyfikacji, która otrzymała nazwę Obszar Warowny Śląsk. W ciągu kilku lat powstały solidne umocnienia, rozpościerające się od Niezdary (na północy), po okolice Pszczyny (na południu). Oddział PTTK w Bytomiu proponuje wycieczkę „Szlakiem Obszaru Warownego Śląsk”, która poprowadzi do najlepiej zachowanych obiektów obronnych, tworzących kiedyś Punkty Oporu „Łagiewniki” i „Godula”. Twórcy ścieżki zalecają skorzystanie z komunikacji publicznej (tramwajowej i autobusowej); przewidywany czas przejścia to około 5 godzin. Wycieczkę najlepiej rozpocząć na przystanku tramwajowym Łagiewniki Cmentarz. W odległości około 100 m od niego odnajdziemy ciężki schron bojowy, służący dowódcy odcinka Punktu Oporu „Łagiewniki”. Obiekt został starannie wyremontowany, utrzymując efektowne, ochronne malowanie. Stąd kierujemy się w stronę Bytomia, by na ul. Krzyżowej odnaleźć kolejny schron; z tego miejsca warto podejść na stadion sportowy Łagiewnickiego Klubu Sportowego, aby zobaczyć polowy schron piechoty. Dalej idziemy w kierunku dawnej Huty „Zygmunt”, aby zobaczyć tamtejsze schrony. Pierwszy obiekt znajduje się przy ul. Spacerowej i jest to tzw. tradytor (ciężki schron artyleryjny); następny schron bojowy ujrzymy w Koloni Zygmunt, po przeciwnej stronie huty. Kilka kolejnych schronów trzeba odszukać na terenie Świętochłowic oraz przy granicy Rudy Śląskiej. Na „pierwszy ogień” idzie ciężki schron bojowy Grupy Bojowej „Zgorzelec”, a następne na trasie wycieczki są schrony Punktu Oporu „Godula”. Ostatnie obiekty zobaczymy w okolicach ul. Karola Goduli w Rudzie Śląskiej. Ciekawostką są dawne koszary (obecnie część szpitala) oraz schron pozorny.
Panoramy
Organizację obrony polskiej części Śląska rozpoczęto zaraz po wyznaczeniu granicy, jednakże, gdy chodzi o fortyfikacje stałe, przez długi czas nie rozpoczęto żadnych prac. Gdy w Niemczech do władzy doszedł Hitler, w drugiej połowie 1933 roku w polskim sztabie zatwierdzono projekty pierwszych obiektów. Do roku 1936 wzniesiono umocnienia w rejonie Bobrownik, Kochłowic i Dąbrówki Wielkiej. Lata 1937-38 przyniosły budowę kolejnych obiektów, m.in. w rejonie Goduli, będącej wówczas samodzielną gminą na obrzeżach Rudy Śląskiej, a obecnie jej dzielnicą. Na tę grupę umocnień, położonych na terenie samej Goduli oraz na obrzeżach Chropaczowa i Lipin, złożyło się 5 schronów bojowych oraz towarzyszące im obiekty, takie jak tradytor, czy schron amunicyjny. Zasadnicze bunkry wzniesione zostały w 1937 r., zaś w następnym wykonano większość prac związanych z wyposażeniem. Zadaniem punktu oporu „Godula” było zabezpieczenie drogi prowadzącej od strony Bytomia, która stanowiła jeden z kierunków potencjalnego ataku Niemców. Schrony były także dobrymi punktami obserwacyjnymi sporego obszaru. Najbardziej znanym jest schron o numerze 19, który - wyposażony w kopułę obserwacyjno-bojową i uzbrojony w trzy ckmy i dwa rkmy - posiadał dodatkowo izbę dla drużyny wypadowej. Obiekt ten znajduje się w dobrym stanie. Dotychczas nie został udostępniony do zwiedzania, choć władze Rudy Śląskiej rozważają przeznaczenie go na cele muzealne. Do kompleksu obiektów należą również: nieco zdewastowany ciężki schron bojowy o numerze 18, znajdujący się w nieco lepszym stanie, choć zarośnięty chaszczami schron nr 16, zdewastowany schron 16a, schron magazynowy nr 5 z zalanym wodą wejściem i obiekt pozorno-bojowy nr 20 (dziś zasypany).
Panoramy
W latach 30. ubiegłego stulecia wszystko wskazywało na to, że wojna polsko-niemiecka jest nieunikniona. Polskie władze wojskowe postanowiły więc zbudować na terenie najbardziej uprzemysłowionego regionu w kraju, czyli w województwie śląskim, system umocnień nadgranicznych, który zyskał miano Obszaru Warownego Śląsk. Do dziś zachowało się wiele schronów bojowych, które przyciągają wielbicieli militariów. W 1939 roku, po ówczesnej niemieckiej stronie granicy, Wehrmacht wzniósł własny system umocnień, który, zdaniem specjalistów, miał w większym stopniu wypełniać zadania propagandowe, niż stricte wojskowe. Z czasem zyskały one nazwę Pozycji Górnośląskiej. Ciągnęła się ona na długości około 40 km - od wsi Miedary (na północy) po Pilchowice (na południu). Do momentu wybuchu wojny ukończono budowę 26 schronów bojowych, które zaplanowano wyposażyć w zdobyczny sprzęt czechosłowacki. Pozycja Górnośląska nie została wykorzystana podczas kampanii wrześniowej. Dopiero pod koniec 1944 roku część schronów użyto jako osłony dla wycofujących się wojsk. Aby zapoznać się bliżej z pozostałościami schronów Pozycji Górnośląskiej, najlepiej udać się do Zbrosławic koło Tarnowskich Gór. Punkt Oporu „Zbrosławice” składał się z ośmiu schronów przy linii kolejowej w Zbrosławicach oraz jednego w Miedarach. Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji Pro Fortalicium urządziło w największym obiekcie Izbę Muzealną Pozycji Górnośląskiej – Niemiecki Schron Bojowy Regelbau 116. Ten imponujący bunkier ma 10 pomieszczeń, a ściany i strop liczą 2 m grubości, zaś jego załoga składała się z 12 żołnierzy. Wyposażono go m.in. w pancerną kopułę produkcji czechosłowackiej, a uzbrojenie miało obejmować działko przeciwpancerne, cekaemy i erkaemy.
Panoramy
Obszar Warowny „Śląsk” powstał w latach 30. ubiegłego wieku i miał bronić polskiego Śląska w przypadku agresji wojsk niemieckich. W ciągu kilku lat wybudowano ponad 60 km umocnień, które rozciągały się od Sączowa i Niezdary na północy, aż po Pszczynę na południu regionu. Ogromnym kosztem wzniesiono potężne punkty oporu i pozycje polowe, które obfitowały w schrony bojowe (w tym ciężkie), tradytory artyleryjskie, fortyfikacje i schrony polowe, budynki towarzyszące i inne, tego rodzaju, obiekty. Na terenie Piekar Śląskich zachowały się 24 obiekty fortyfikacyjne, tworzące punkt oporu wzgórze 304,7 w Dąbrówce Wielkiej, grupę bojową „Brzeziny” i punkt oporu wzgórze 298 w Brzozowicach–Kamieniu. Punkt oporu w Dąbrówce Wielkiej powstał najwcześniej, bo w latach 1933-34. Usytuowano go na wzgórzu o wysokości prawie 305 m n.p.m., które dominowało nad niemieckim wówczas Bytomiem (obecnie przebiega tędy droga krajowa nr 94 do Siemianowic Śląskich). Z tutejszych umocnień można było ostrzeliwać drogę z Bytomia do Katowic oraz linię kolejową Tarnowskie Góry–Chorzów. Najciekawszym obiektem jest tutaj tradytor czyli schron z armatą kal. 75 mm – najstarszy na Śląsku. Prócz niego na wzgórzu odnaleźć można schrony bojowe, schrony pozorne i bierne, a nawet fundamenty koszar. Na północ od Dąbrówki Wielkiej usytuowano najsłabsze ogniwo łańcucha obronnego w tej części OWS – schrony grupy bojowej „Brzeziny”. Na grupę składają się m.in. ciężki i lekki schron bojowy oraz schrony piechoty. We wrześniu 1939 roku toczyły się tutaj bardzo ciężkie walki. Kilka schronów stoi na terenie kopalni „Andaluzja”, reszta - na południe od niej. Wreszcie mamy, najbardziej wysunięty na północ, punkt oporu wzg. 298 w Kamieniu. Ryglował drogę z Piekar do Siemianowic. Bunkry odnajdziemy przy ul. Partyzantów. Można tu zobaczyć trzy ciężkie schrony bojowe, dwa schrony pozorne oraz jeden nietypowy obiekt. Jest nim dom organizacji „Strzelec”, wzniesiony przy obecnej ul. Długosza 84, w 1938 roku. To solidna, piętrowa konstrukcja z żelbetu, z piwnicami służącymi za schron bojowy. Obiekt w Kamieniu został udostępniony do zwiedzania jako izba muzealna Stowarzyszenia „Pro Fortalicium”.
Panoramy
Obszar Warowny „Śląsk” powstał w latach 30. ubiegłego wieku i miał bronić polskiego Śląska w przypadku agresji wojsk niemieckich. W ciągu kilku lat wybudowano ponad 60 km umocnień, które rozciągały się od Sączowa i Niezdary na północy, aż po Pszczynę na południu regionu. Ogromnym kosztem wzniesiono potężne punkty oporu i pozycje polowe, które obfitowały w schrony bojowe (w tym ciężkie), tradytory artyleryjskie, fortyfikacje i schrony polowe, budynki towarzyszące i inne, tego rodzaju, obiekty. Na terenie Piekar Śląskich zachowały się 24 obiekty fortyfikacyjne, tworzące punkt oporu wzgórze 304,7 w Dąbrówce Wielkiej, grupę bojową „Brzeziny” i punkt oporu wzgórze 298 w Brzozowicach–Kamieniu. Punkt oporu w Dąbrówce Wielkiej powstał najwcześniej, bo w latach 1933-34. Usytuowano go na wzgórzu o wysokości prawie 305 m n.p.m., które dominowało nad niemieckim wówczas Bytomiem (obecnie przebiega tędy droga krajowa nr 94 do Siemianowic Śląskich). Z tutejszych umocnień można było ostrzeliwać drogę z Bytomia do Katowic oraz linię kolejową Tarnowskie Góry–Chorzów. Najciekawszym obiektem jest tutaj tradytor czyli schron z armatą kal. 75 mm – najstarszy na Śląsku. Prócz niego na wzgórzu odnaleźć można schrony bojowe, schrony pozorne i bierne, a nawet fundamenty koszar. Na północ od Dąbrówki Wielkiej usytuowano najsłabsze ogniwo łańcucha obronnego w tej części OWS – schrony grupy bojowej „Brzeziny”. Na grupę składają się m.in. ciężki i lekki schron bojowy oraz schrony piechoty. We wrześniu 1939 roku toczyły się tutaj bardzo ciężkie walki. Kilka schronów stoi na terenie kopalni „Andaluzja”, reszta - na południe od niej. Wreszcie mamy, najbardziej wysunięty na północ, punkt oporu wzg. 298 w Kamieniu. Ryglował drogę z Piekar do Siemianowic. Bunkry odnajdziemy przy ul. Partyzantów. Można tu zobaczyć trzy ciężkie schrony bojowe, dwa schrony pozorne oraz jeden nietypowy obiekt. Jest nim dom organizacji „Strzelec”, wzniesiony przy obecnej ul. Długosza 84, w 1938 roku. To solidna, piętrowa konstrukcja z żelbetu, z piwnicami służącymi za schron bojowy. Obiekt w Kamieniu został udostępniony do zwiedzania jako izba muzealna Stowarzyszenia „Pro Fortalicium”.
Panoramy
W latach 30. ubiegłego stulecia wszystko wskazywało na to, że wojna polsko-niemiecka jest nieunikniona. Polskie władze wojskowe postanowiły więc zbudować na terenie najbardziej uprzemysłowionego regionu w kraju, czyli w województwie śląskim, system umocnień nadgranicznych, który zyskał miano Obszaru Warownego Śląsk. Do dziś zachowało się wiele schronów bojowych, które przyciągają wielbicieli militariów. W 1939 roku, po ówczesnej niemieckiej stronie granicy, Wehrmacht wzniósł własny system umocnień, który, zdaniem specjalistów, miał w większym stopniu wypełniać zadania propagandowe, niż stricte wojskowe. Z czasem zyskały one nazwę Pozycji Górnośląskiej. Ciągnęła się ona na długości około 40 km - od wsi Miedary (na północy) po Pilchowice (na południu). Do momentu wybuchu wojny ukończono budowę 26 schronów bojowych, które zaplanowano wyposażyć w zdobyczny sprzęt czechosłowacki. Pozycja Górnośląska nie została wykorzystana podczas kampanii wrześniowej. Dopiero pod koniec 1944 roku część schronów użyto jako osłony dla wycofujących się wojsk. Aby zapoznać się bliżej z pozostałościami schronów Pozycji Górnośląskiej, najlepiej udać się do Zbrosławic koło Tarnowskich Gór. Punkt Oporu „Zbrosławice” składał się z ośmiu schronów przy linii kolejowej w Zbrosławicach oraz jednego w Miedarach. Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji Pro Fortalicium urządziło w największym obiekcie Izbę Muzealną Pozycji Górnośląskiej – Niemiecki Schron Bojowy Regelbau 116. Ten imponujący bunkier ma 10 pomieszczeń, a ściany i strop liczą 2 m grubości, zaś jego załoga składała się z 12 żołnierzy. Wyposażono go m.in. w pancerną kopułę produkcji czechosłowackiej, a uzbrojenie miało obejmować działko przeciwpancerne, cekaemy i erkaemy.
Panoramy
W latach 30. ubiegłego stulecia wszystko wskazywało na to, że wojna polsko-niemiecka jest nieunikniona. Polskie władze wojskowe postanowiły więc zbudować na terenie najbardziej uprzemysłowionego regionu w kraju, czyli w województwie śląskim, system umocnień nadgranicznych, który zyskał miano Obszaru Warownego Śląsk. Do dziś zachowało się wiele schronów bojowych, które przyciągają wielbicieli militariów. W 1939 roku, po ówczesnej niemieckiej stronie granicy, Wehrmacht wzniósł własny system umocnień, który, zdaniem specjalistów, miał w większym stopniu wypełniać zadania propagandowe, niż stricte wojskowe. Z czasem zyskały one nazwę Pozycji Górnośląskiej. Ciągnęła się ona na długości około 40 km - od wsi Miedary (na północy) po Pilchowice (na południu). Do momentu wybuchu wojny ukończono budowę 26 schronów bojowych, które zaplanowano wyposażyć w zdobyczny sprzęt czechosłowacki. Pozycja Górnośląska nie została wykorzystana podczas kampanii wrześniowej. Dopiero pod koniec 1944 roku część schronów użyto jako osłony dla wycofujących się wojsk. Aby zapoznać się bliżej z pozostałościami schronów Pozycji Górnośląskiej, najlepiej udać się do Zbrosławic koło Tarnowskich Gór. Punkt Oporu „Zbrosławice” składał się z ośmiu schronów przy linii kolejowej w Zbrosławicach oraz jednego w Miedarach. Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji Pro Fortalicium urządziło w największym obiekcie Izbę Muzealną Pozycji Górnośląskiej – Niemiecki Schron Bojowy Regelbau 116. Ten imponujący bunkier ma 10 pomieszczeń, a ściany i strop liczą 2 m grubości, zaś jego załoga składała się z 12 żołnierzy. Wyposażono go m.in. w pancerną kopułę produkcji czechosłowackiej, a uzbrojenie miało obejmować działko przeciwpancerne, cekaemy i erkaemy.
Panoramy
W latach 30. ubiegłego stulecia wszystko wskazywało na to, że wojna polsko-niemiecka jest nieunikniona. Polskie władze wojskowe postanowiły więc zbudować na terenie najbardziej uprzemysłowionego regionu w kraju, czyli w województwie śląskim, system umocnień nadgranicznych, który zyskał miano Obszaru Warownego Śląsk. Do dziś zachowało się wiele schronów bojowych, które przyciągają wielbicieli militariów. W 1939 roku, po ówczesnej niemieckiej stronie granicy, Wehrmacht wzniósł własny system umocnień, który, zdaniem specjalistów, miał w większym stopniu wypełniać zadania propagandowe, niż stricte wojskowe. Z czasem zyskały one nazwę Pozycji Górnośląskiej. Ciągnęła się ona na długości około 40 km - od wsi Miedary (na północy) po Pilchowice (na południu). Do momentu wybuchu wojny ukończono budowę 26 schronów bojowych, które zaplanowano wyposażyć w zdobyczny sprzęt czechosłowacki. Pozycja Górnośląska nie została wykorzystana podczas kampanii wrześniowej. Dopiero pod koniec 1944 roku część schronów użyto jako osłony dla wycofujących się wojsk. Aby zapoznać się bliżej z pozostałościami schronów Pozycji Górnośląskiej, najlepiej udać się do Zbrosławic koło Tarnowskich Gór. Punkt Oporu „Zbrosławice” składał się z ośmiu schronów przy linii kolejowej w Zbrosławicach oraz jednego w Miedarach. Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji Pro Fortalicium urządziło w największym obiekcie Izbę Muzealną Pozycji Górnośląskiej – Niemiecki Schron Bojowy Regelbau 116. Ten imponujący bunkier ma 10 pomieszczeń, a ściany i strop liczą 2 m grubości, zaś jego załoga składała się z 12 żołnierzy. Wyposażono go m.in. w pancerną kopułę produkcji czechosłowackiej, a uzbrojenie miało obejmować działko przeciwpancerne, cekaemy i erkaemy.
Panoramy
W latach 30. ubiegłego stulecia wszystko wskazywało na to, że wojna polsko-niemiecka jest nieunikniona. Polskie władze wojskowe postanowiły więc zbudować na terenie najbardziej uprzemysłowionego regionu w kraju, czyli w województwie śląskim, system umocnień nadgranicznych, który zyskał miano Obszaru Warownego Śląsk. Do dziś zachowało się wiele schronów bojowych, które przyciągają wielbicieli militariów. W 1939 roku, po ówczesnej niemieckiej stronie granicy, Wehrmacht wzniósł własny system umocnień, który, zdaniem specjalistów, miał w większym stopniu wypełniać zadania propagandowe, niż stricte wojskowe. Z czasem zyskały one nazwę Pozycji Górnośląskiej. Ciągnęła się ona na długości około 40 km - od wsi Miedary (na północy) po Pilchowice (na południu). Do momentu wybuchu wojny ukończono budowę 26 schronów bojowych, które zaplanowano wyposażyć w zdobyczny sprzęt czechosłowacki. Pozycja Górnośląska nie została wykorzystana podczas kampanii wrześniowej. Dopiero pod koniec 1944 roku część schronów użyto jako osłony dla wycofujących się wojsk. Aby zapoznać się bliżej z pozostałościami schronów Pozycji Górnośląskiej, najlepiej udać się do Zbrosławic koło Tarnowskich Gór. Punkt Oporu „Zbrosławice” składał się z ośmiu schronów przy linii kolejowej w Zbrosławicach oraz jednego w Miedarach. Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji Pro Fortalicium urządziło w największym obiekcie Izbę Muzealną Pozycji Górnośląskiej – Niemiecki Schron Bojowy Regelbau 116. Ten imponujący bunkier ma 10 pomieszczeń, a ściany i strop liczą 2 m grubości, zaś jego załoga składała się z 12 żołnierzy. Wyposażono go m.in. w pancerną kopułę produkcji czechosłowackiej, a uzbrojenie miało obejmować działko przeciwpancerne, cekaemy i erkaemy.