Wyszukiwarka
Liczba elementów: 17
Wirtualne wycieczki
Strumień
Prawa miejskie otrzymał Strumień na przełomie XV i XVI wieku za sprawą starań Mikołaja Brodeckiego, marszałka dworu księcia cieszyńskiego. Właścicielem Strumienia został on w 1482 roku, zaś już w 1498 utworzono tutaj parafię, a pięć lat później król Władysław II potwierdził prawa miejskie. Miasto ukształtowało się na lewym brzegu Wisły, na terenach podmokłych, często zalewanych. W ciągu kilku wieków istnienia osada była wielokrotnie niszczona przez powodzie, pożary i inne kataklizmy. Strumień nigdy nie rozwinął się w duży ośrodek miejski. Zawsze zachowywał charakter miejsko-wiejski. Głównym zajęciem mieszczan była gospodarka rybacka, rzemiosło i hodowla. Dlatego centrum Strumienia posiada typowy układ urbanistyczny małego miasteczka. Rynek jest kwadratowy. Do końca XVIII wieku jego zabudowa była drewniana – dopiero po pożarze z 1793 roku część budynków odbudowano jako murowane. Najcenniejszym zabytkiem Strumienia jest późnobarokowy ratusz, którego najstarsze fragmenty pochodzą z 1628 roku. Znajduje się on w zachodniej pierzei rynku, w linii zabudowy. Pierwotnie był jednokondygnacyjny. Druga kondygnacja i wieża są wynikiem późniejszych modernizacji. Nadająca budynkowi smukłości wieża została zwieńczona cebulastym hełmem z latarnią i iglicą. W piwnicach i w sieni ratusza oglądać można sklepienia kolebkowe z lunetami. W 2011 roku pomieszczenia piwniczne zrewitalizowano, tworząc Galerię „Pod Ratuszem”. Wystawiają tam zarówno artyści polscy, jak i zagraniczni. Rynek i uliczki przyrynkowe zabudowane są wieloma kamieniczkami, wpisanymi do rejestru zabytków. Szczególnie warte uwagi są domy po wschodniej stronie rynku. To jednopiętrowe kamienice z charakterystycznymi, mansardowymi dachami. Obecny kształt uzyskały przeważnie w XIX wieku, ale ich początki sięgają nawet wieku XVII. Dużo zabytkowych domów stoi także przy ulicy ks. Londzina.
Panoramy
Strumień zalicza się do najmniejszych miast województwa śląskiego, ma bowiem jedynie około 3,5 tysiąca mieszkańców. Miasto od stuleci uważane jest za stolicę regionu słynącego z licznych stawów, nazywanego popularnie „Żabim Krajem”, a ciągnącego się wzdłuż doliny Wisły od Skoczowa na Śląsku Cieszyńskim po Zator w Małopolsce. Mimo licznych klęsk żywiołowych, które dotykały Strumień w dawnych wiekach, w mieście zachowało się kilka interesujących zabytków. Warto zaglądnąć chociażby na strumieński Rynek, nad którym dominuje wieża barokowego ratusza. Niedaleko zaś stoi, zbudowany w tym samych czasie co ratusz, kościół pod wezwaniem św. Barbary. Oprócz zabytków w Strumieniu znajdziemy także zadbany park, który po niedawnej rewitalizacji stał się miejscem chętnie odwiedzanym zarówno przez mieszkańców miasta, jak i gości. Kiedy dzieci szaleją na placu zabaw, dorośli mogą spocząć na ławeczce przy fontannie. Co ciekawe, powietrze przy tym wodotrysku jest wielokrotnie bardziej nasycone zdrowotnym jodem, niż bałtyckie wybrzeże podczas sztormu! Fontanna bowiem rozbryzguje najlepszą solankę w Polsce. Wydobywa się ją w pobliskim Zabłociu. Od dziesięcioleci jest ona wykorzystywana w prawie wszystkich polskich uzdrowiskach. Zawiera do 144 miligramów jodu na litr! W fontannie zobaczymy figurki małego człowieczka i żaby. Żaba to znak „Żabiego Kraju, a ludzik jest utopcem - według śląskich legend utopce mieszkają w bagnach, stawach i rzekach, a od czasu do czasu wciągają ludzi do wody i topią. Ich wygląd w poszczególnych opowieściach jest różny. Mówi się, że mają zielonkawą, pomarszczoną twarz przypominającą niedojrzałe, upieczone jabłko, czerwoną czapeczkę i żabie łapy. Park, szczególnie w sezonie letnim, tętni życiem. Organizuje się tu imprezy dla dzieci czy Jarmark Staromiejski. Sportowcy rywalizują w Majowym Biegu Międzynarodowym i turnieju szachowym. Znajduje się tu także miejsce dla wydarzeń kulturalnych - koncertów, spotkań filmowych, wieczoru kultury żydowskiej. W parku znajduje się także pomnik „Ofiarom hitleryzmu”. Pod koniec drugiej wojny światowej Niemcy zmusili więźniów obozu Auschwitz–Birkenau do morderczego marszu na zachód. Nazwali to ewakuacją. Szlak gehenny prowadził przez okolice Strumienia. Mnóstwo więźniów padło z wyczerpania. Życie tracili w przydrożnych rowach. Pomnik wzniesiono na skraju parku, niespełna 20 lat po wojnie. Przedstawia dwóch więźniów. Konającego podtrzymuje towarzysz, którego zaciśnięta pięść symbolizuje bunt oraz niezłomną walkę. A z tyłu widzimy dwa białe, stylizowane kominy krematoriów.
Panoramy
Strumień zalicza się do najmniejszych miast województwa śląskiego, ma bowiem jedynie około 3,5 tysiąca mieszkańców. Miasto od stuleci uważane jest za stolicę regionu słynącego z licznych stawów, nazywanego popularnie „Żabim Krajem”, a ciągnącego się wzdłuż doliny Wisły od Skoczowa na Śląsku Cieszyńskim po Zator w Małopolsce. Mimo licznych klęsk żywiołowych, które dotykały Strumień w dawnych wiekach, w mieście zachowało się kilka interesujących zabytków. Warto zaglądnąć chociażby na strumieński Rynek, nad którym dominuje wieża barokowego ratusza. Niedaleko zaś stoi, zbudowany w tym samych czasie co ratusz, kościół pod wezwaniem św. Barbary. Oprócz zabytków w Strumieniu znajdziemy także zadbany park, który po niedawnej rewitalizacji stał się miejscem chętnie odwiedzanym zarówno przez mieszkańców miasta, jak i gości. Kiedy dzieci szaleją na placu zabaw, dorośli mogą spocząć na ławeczce przy fontannie. Co ciekawe, powietrze przy tym wodotrysku jest wielokrotnie bardziej nasycone zdrowotnym jodem, niż bałtyckie wybrzeże podczas sztormu! Fontanna bowiem rozbryzguje najlepszą solankę w Polsce. Wydobywa się ją w pobliskim Zabłociu. Od dziesięcioleci jest ona wykorzystywana w prawie wszystkich polskich uzdrowiskach. Zawiera do 144 miligramów jodu na litr! W fontannie zobaczymy figurki małego człowieczka i żaby. Żaba to znak „Żabiego Kraju, a ludzik jest utopcem - według śląskich legend utopce mieszkają w bagnach, stawach i rzekach, a od czasu do czasu wciągają ludzi do wody i topią. Ich wygląd w poszczególnych opowieściach jest różny. Mówi się, że mają zielonkawą, pomarszczoną twarz przypominającą niedojrzałe, upieczone jabłko, czerwoną czapeczkę i żabie łapy. Park, szczególnie w sezonie letnim, tętni życiem. Organizuje się tu imprezy dla dzieci czy Jarmark Staromiejski. Sportowcy rywalizują w Majowym Biegu Międzynarodowym i turnieju szachowym. Znajduje się tu także miejsce dla wydarzeń kulturalnych - koncertów, spotkań filmowych, wieczoru kultury żydowskiej. W parku znajduje się także pomnik „Ofiarom hitleryzmu”. Pod koniec drugiej wojny światowej Niemcy zmusili więźniów obozu Auschwitz–Birkenau do morderczego marszu na zachód. Nazwali to ewakuacją. Szlak gehenny prowadził przez okolice Strumienia. Mnóstwo więźniów padło z wyczerpania. Życie tracili w przydrożnych rowach. Pomnik wzniesiono na skraju parku, niespełna 20 lat po wojnie. Przedstawia dwóch więźniów. Konającego podtrzymuje towarzysz, którego zaciśnięta pięść symbolizuje bunt oraz niezłomną walkę. A z tyłu widzimy dwa białe, stylizowane kominy krematoriów.
Panoramy
Strumień zalicza się do najmniejszych miast województwa śląskiego, ma bowiem jedynie około 3,5 tysiąca mieszkańców. Miasto od stuleci uważane jest za stolicę regionu słynącego z licznych stawów, nazywanego popularnie „Żabim Krajem”, a ciągnącego się wzdłuż doliny Wisły od Skoczowa na Śląsku Cieszyńskim po Zator w Małopolsce. Mimo licznych klęsk żywiołowych, które dotykały Strumień w dawnych wiekach, w mieście zachowało się kilka interesujących zabytków. Warto zaglądnąć chociażby na strumieński Rynek, nad którym dominuje wieża barokowego ratusza. Niedaleko zaś stoi, zbudowany w tym samych czasie co ratusz, kościół pod wezwaniem św. Barbary. Oprócz zabytków w Strumieniu znajdziemy także zadbany park, który po niedawnej rewitalizacji stał się miejscem chętnie odwiedzanym zarówno przez mieszkańców miasta, jak i gości. Kiedy dzieci szaleją na placu zabaw, dorośli mogą spocząć na ławeczce przy fontannie. Co ciekawe, powietrze przy tym wodotrysku jest wielokrotnie bardziej nasycone zdrowotnym jodem, niż bałtyckie wybrzeże podczas sztormu! Fontanna bowiem rozbryzguje najlepszą solankę w Polsce. Wydobywa się ją w pobliskim Zabłociu. Od dziesięcioleci jest ona wykorzystywana w prawie wszystkich polskich uzdrowiskach. Zawiera do 144 miligramów jodu na litr! W fontannie zobaczymy figurki małego człowieczka i żaby. Żaba to znak „Żabiego Kraju, a ludzik jest utopcem - według śląskich legend utopce mieszkają w bagnach, stawach i rzekach, a od czasu do czasu wciągają ludzi do wody i topią. Ich wygląd w poszczególnych opowieściach jest różny. Mówi się, że mają zielonkawą, pomarszczoną twarz przypominającą niedojrzałe, upieczone jabłko, czerwoną czapeczkę i żabie łapy. Park, szczególnie w sezonie letnim, tętni życiem. Organizuje się tu imprezy dla dzieci czy Jarmark Staromiejski. Sportowcy rywalizują w Majowym Biegu Międzynarodowym i turnieju szachowym. Znajduje się tu także miejsce dla wydarzeń kulturalnych - koncertów, spotkań filmowych, wieczoru kultury żydowskiej. W parku znajduje się także pomnik „Ofiarom hitleryzmu”. Pod koniec drugiej wojny światowej Niemcy zmusili więźniów obozu Auschwitz–Birkenau do morderczego marszu na zachód. Nazwali to ewakuacją. Szlak gehenny prowadził przez okolice Strumienia. Mnóstwo więźniów padło z wyczerpania. Życie tracili w przydrożnych rowach. Pomnik wzniesiono na skraju parku, niespełna 20 lat po wojnie. Przedstawia dwóch więźniów. Konającego podtrzymuje towarzysz, którego zaciśnięta pięść symbolizuje bunt oraz niezłomną walkę. A z tyłu widzimy dwa białe, stylizowane kominy krematoriów.
Panoramy
Prawa miejskie otrzymał Strumień na przełomie XV i XVI wieku za sprawą starań Mikołaja Brodeckiego, marszałka dworu księcia cieszyńskiego. Właścicielem Strumienia został on w 1482 roku, zaś już w 1498 utworzono tutaj parafię, a pięć lat później król Władysław II potwierdził prawa miejskie. Miasto ukształtowało się na lewym brzegu Wisły, na terenach podmokłych, często zalewanych. W ciągu kilku wieków istnienia osada była wielokrotnie niszczona przez powodzie, pożary i inne kataklizmy. Strumień nigdy nie rozwinął się w duży ośrodek miejski. Zawsze zachowywał charakter miejsko-wiejski. Głównym zajęciem mieszczan była gospodarka rybacka, rzemiosło i hodowla. Dlatego centrum Strumienia posiada typowy układ urbanistyczny małego miasteczka. Rynek jest kwadratowy. Do końca XVIII wieku jego zabudowa była drewniana – dopiero po pożarze z 1793 roku część budynków odbudowano jako murowane. Najcenniejszym zabytkiem Strumienia jest późnobarokowy ratusz, którego najstarsze fragmenty pochodzą z 1628 roku. Znajduje się on w zachodniej pierzei rynku, w linii zabudowy. Pierwotnie był jednokondygnacyjny. Druga kondygnacja i wieża są wynikiem późniejszych modernizacji. Nadająca budynkowi smukłości wieża została zwieńczona cebulastym hełmem z latarnią i iglicą. W piwnicach i w sieni ratusza oglądać można sklepienia kolebkowe z lunetami. W 2011 roku pomieszczenia piwniczne zrewitalizowano, tworząc Galerię „Pod Ratuszem”. Wystawiają tam zarówno artyści polscy, jak i zagraniczni. Rynek i uliczki przyrynkowe zabudowane są wieloma kamieniczkami, wpisanymi do rejestru zabytków. Szczególnie warte uwagi są domy po wschodniej stronie rynku. To jednopiętrowe kamienice z charakterystycznymi, mansardowymi dachami. Obecny kształt uzyskały przeważnie w XIX wieku, ale ich początki sięgają nawet wieku XVII. Dużo zabytkowych domów stoi także przy ulicy ks. Londzina.
Panoramy
Prawa miejskie otrzymał Strumień na przełomie XV i XVI wieku za sprawą starań Mikołaja Brodeckiego, marszałka dworu księcia cieszyńskiego. Właścicielem Strumienia został on w 1482 roku, zaś już w 1498 utworzono tutaj parafię, a pięć lat później król Władysław II potwierdził prawa miejskie. Miasto ukształtowało się na lewym brzegu Wisły, na terenach podmokłych, często zalewanych. W ciągu kilku wieków istnienia osada była wielokrotnie niszczona przez powodzie, pożary i inne kataklizmy. Strumień nigdy nie rozwinął się w duży ośrodek miejski. Zawsze zachowywał charakter miejsko-wiejski. Głównym zajęciem mieszczan była gospodarka rybacka, rzemiosło i hodowla. Dlatego centrum Strumienia posiada typowy układ urbanistyczny małego miasteczka. Rynek jest kwadratowy. Do końca XVIII wieku jego zabudowa była drewniana – dopiero po pożarze z 1793 roku część budynków odbudowano jako murowane. Najcenniejszym zabytkiem Strumienia jest późnobarokowy ratusz, którego najstarsze fragmenty pochodzą z 1628 roku. Znajduje się on w zachodniej pierzei rynku, w linii zabudowy. Pierwotnie był jednokondygnacyjny. Druga kondygnacja i wieża są wynikiem późniejszych modernizacji. Nadająca budynkowi smukłości wieża została zwieńczona cebulastym hełmem z latarnią i iglicą. W piwnicach i w sieni ratusza oglądać można sklepienia kolebkowe z lunetami. W 2011 roku pomieszczenia piwniczne zrewitalizowano, tworząc Galerię „Pod Ratuszem”. Wystawiają tam zarówno artyści polscy, jak i zagraniczni. Rynek i uliczki przyrynkowe zabudowane są wieloma kamieniczkami, wpisanymi do rejestru zabytków. Szczególnie warte uwagi są domy po wschodniej stronie rynku. To jednopiętrowe kamienice z charakterystycznymi, mansardowymi dachami. Obecny kształt uzyskały przeważnie w XIX wieku, ale ich początki sięgają nawet wieku XVII. Dużo zabytkowych domów stoi także przy ulicy ks. Londzina.
Panoramy
Strumień jest miasteczkiem położonym nad Wisłą, na północy Śląska Cieszyńskiego. Chwali się średniowiecznymi korzeniami, a prawa miejskie otrzymał na przełomie XV i XVI stulecia. Nieco wcześniej, bo w połowie XV wieku, stanął w Strumieniu pierwszy, drewniany kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża, Świętego Michała Archanioła, Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza oraz Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej. Przy nim erygowano samodzielną parafię. Jednak już pod koniec stulecia siedziba parafii została przeniesiona do nowego kościoła, pod wezwaniem Świętej Barbary, a stary stał się odtąd kościółkiem szpitalnym, służącym biednym, chorym i samotnym z pobliskiego przytułku. Tak było do końca XVIII wieku, kiedy kościół Świętego Krzyża rozebrano. Patronka nowej fary nie została wybrana przypadkowo. Święta Barbara uchodzi za skuteczną orędowniczkę w każdej trudnej sytuacji, szczególnie zagrażającej życiu. A z takimi właśnie musieli się często stykać mieszkańcy Strumienia, żyjący w większości z połowu ryb i flisactwa. W połowie XVI wieku strumieńską świątynię strawił pożar. Wkrótce ją odbudowano. Pod koniec tego stulecia farę przejęli na mniej więcej 30 lat protestanci. Obecna, murowana budowla pochodzi z końca XVIII wieku i stanęła na miejscu rozebranego, starego kościółka. Fundatorami byli władający wówczas Śląskiem Cieszyńskim: książę Albert Kazimierz i jego żona, arcyksiężna Maria Krystyna. Budowę rozpoczęto w roku 1789, a zakończono już w następnym. Kościół pod wezwaniem św. Barbary w Strumieniu został wymurowany w stylu barokowym. Od północy wznosi się czworoboczna wieża, przykryta baniastym hełmem; do niej przylega nawa z zamkniętym owalnie prezbiterium. Nad barokowym portalem wejściowym znajduje się kartusz z herbem księcia Alberta Kazimierza. Wewnątrz zachowały się późnobarokowe ołtarze. Niezwykłe wyróżnienie spotkało Mikołaja Brodeckiego, XV-wiecznego dobroczyńcę miasta, którego postać można podziwiać na jednym z witraży. W świątyni przechowuje się także obraz, przedstawiający pożar Strumienia w XVII stuleciu. Od lat wielką popularnością cieszy się strumieńska „żywa” szopka bożonarodzeniowa.
Panoramy
Strumień jest miasteczkiem położonym nad Wisłą, na północy Śląska Cieszyńskiego. Chwali się średniowiecznymi korzeniami, a prawa miejskie otrzymał na przełomie XV i XVI stulecia. Nieco wcześniej, bo w połowie XV wieku, stanął w Strumieniu pierwszy, drewniany kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża, Świętego Michała Archanioła, Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza oraz Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej. Przy nim erygowano samodzielną parafię. Jednak już pod koniec stulecia siedziba parafii została przeniesiona do nowego kościoła, pod wezwaniem Świętej Barbary, a stary stał się odtąd kościółkiem szpitalnym, służącym biednym, chorym i samotnym z pobliskiego przytułku. Tak było do końca XVIII wieku, kiedy kościół Świętego Krzyża rozebrano. Patronka nowej fary nie została wybrana przypadkowo. Święta Barbara uchodzi za skuteczną orędowniczkę w każdej trudnej sytuacji, szczególnie zagrażającej życiu. A z takimi właśnie musieli się często stykać mieszkańcy Strumienia, żyjący w większości z połowu ryb i flisactwa. W połowie XVI wieku strumieńską świątynię strawił pożar. Wkrótce ją odbudowano. Pod koniec tego stulecia farę przejęli na mniej więcej 30 lat protestanci. Obecna, murowana budowla pochodzi z końca XVIII wieku i stanęła na miejscu rozebranego, starego kościółka. Fundatorami byli władający wówczas Śląskiem Cieszyńskim: książę Albert Kazimierz i jego żona, arcyksiężna Maria Krystyna. Budowę rozpoczęto w roku 1789, a zakończono już w następnym. Kościół pod wezwaniem św. Barbary w Strumieniu został wymurowany w stylu barokowym. Od północy wznosi się czworoboczna wieża, przykryta baniastym hełmem; do niej przylega nawa z zamkniętym owalnie prezbiterium. Nad barokowym portalem wejściowym znajduje się kartusz z herbem księcia Alberta Kazimierza. Wewnątrz zachowały się późnobarokowe ołtarze. Niezwykłe wyróżnienie spotkało Mikołaja Brodeckiego, XV-wiecznego dobroczyńcę miasta, którego postać można podziwiać na jednym z witraży. W świątyni przechowuje się także obraz, przedstawiający pożar Strumienia w XVII stuleciu. Od lat wielką popularnością cieszy się strumieńska „żywa” szopka bożonarodzeniowa.
Panoramy
Strumień jest miasteczkiem położonym nad Wisłą, na północy Śląska Cieszyńskiego. Chwali się średniowiecznymi korzeniami, a prawa miejskie otrzymał na przełomie XV i XVI stulecia. Nieco wcześniej, bo w połowie XV wieku, stanął w Strumieniu pierwszy, drewniany kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża, Świętego Michała Archanioła, Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza oraz Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej. Przy nim erygowano samodzielną parafię. Jednak już pod koniec stulecia siedziba parafii została przeniesiona do nowego kościoła, pod wezwaniem Świętej Barbary, a stary stał się odtąd kościółkiem szpitalnym, służącym biednym, chorym i samotnym z pobliskiego przytułku. Tak było do końca XVIII wieku, kiedy kościół Świętego Krzyża rozebrano. Patronka nowej fary nie została wybrana przypadkowo. Święta Barbara uchodzi za skuteczną orędowniczkę w każdej trudnej sytuacji, szczególnie zagrażającej życiu. A z takimi właśnie musieli się często stykać mieszkańcy Strumienia, żyjący w większości z połowu ryb i flisactwa. W połowie XVI wieku strumieńską świątynię strawił pożar. Wkrótce ją odbudowano. Pod koniec tego stulecia farę przejęli na mniej więcej 30 lat protestanci. Obecna, murowana budowla pochodzi z końca XVIII wieku i stanęła na miejscu rozebranego, starego kościółka. Fundatorami byli władający wówczas Śląskiem Cieszyńskim: książę Albert Kazimierz i jego żona, arcyksiężna Maria Krystyna. Budowę rozpoczęto w roku 1789, a zakończono już w następnym. Kościół pod wezwaniem św. Barbary w Strumieniu został wymurowany w stylu barokowym. Od północy wznosi się czworoboczna wieża, przykryta baniastym hełmem; do niej przylega nawa z zamkniętym owalnie prezbiterium. Nad barokowym portalem wejściowym znajduje się kartusz z herbem księcia Alberta Kazimierza. Wewnątrz zachowały się późnobarokowe ołtarze. Niezwykłe wyróżnienie spotkało Mikołaja Brodeckiego, XV-wiecznego dobroczyńcę miasta, którego postać można podziwiać na jednym z witraży. W świątyni przechowuje się także obraz, przedstawiający pożar Strumienia w XVII stuleciu. Od lat wielką popularnością cieszy się strumieńska „żywa” szopka bożonarodzeniowa.
Panoramy
Strumień jest miasteczkiem położonym nad Wisłą, na północy Śląska Cieszyńskiego. Chwali się średniowiecznymi korzeniami, a prawa miejskie otrzymał na przełomie XV i XVI stulecia. Nieco wcześniej, bo w połowie XV wieku, stanął w Strumieniu pierwszy, drewniany kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża, Świętego Michała Archanioła, Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza oraz Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej. Przy nim erygowano samodzielną parafię. Jednak już pod koniec stulecia siedziba parafii została przeniesiona do nowego kościoła, pod wezwaniem Świętej Barbary, a stary stał się odtąd kościółkiem szpitalnym, służącym biednym, chorym i samotnym z pobliskiego przytułku. Tak było do końca XVIII wieku, kiedy kościół Świętego Krzyża rozebrano. Patronka nowej fary nie została wybrana przypadkowo. Święta Barbara uchodzi za skuteczną orędowniczkę w każdej trudnej sytuacji, szczególnie zagrażającej życiu. A z takimi właśnie musieli się często stykać mieszkańcy Strumienia, żyjący w większości z połowu ryb i flisactwa. W połowie XVI wieku strumieńską świątynię strawił pożar. Wkrótce ją odbudowano. Pod koniec tego stulecia farę przejęli na mniej więcej 30 lat protestanci. Obecna, murowana budowla pochodzi z końca XVIII wieku i stanęła na miejscu rozebranego, starego kościółka. Fundatorami byli władający wówczas Śląskiem Cieszyńskim: książę Albert Kazimierz i jego żona, arcyksiężna Maria Krystyna. Budowę rozpoczęto w roku 1789, a zakończono już w następnym. Kościół pod wezwaniem św. Barbary w Strumieniu został wymurowany w stylu barokowym. Od północy wznosi się czworoboczna wieża, przykryta baniastym hełmem; do niej przylega nawa z zamkniętym owalnie prezbiterium. Nad barokowym portalem wejściowym znajduje się kartusz z herbem księcia Alberta Kazimierza. Wewnątrz zachowały się późnobarokowe ołtarze. Niezwykłe wyróżnienie spotkało Mikołaja Brodeckiego, XV-wiecznego dobroczyńcę miasta, którego postać można podziwiać na jednym z witraży. W świątyni przechowuje się także obraz, przedstawiający pożar Strumienia w XVII stuleciu. Od lat wielką popularnością cieszy się strumieńska „żywa” szopka bożonarodzeniowa.
Potrawy
Zupa grzybowa z lanymi kluseczkami.
Potrawy
Ajlauf z kalafiorem