Data dodania:  2014-02-25

Wygląd:

Obwarzanki nawleczone na sznureczki tworzą formę korali, czasami pojedyncze obwarzanki – kuliste lub owalne, w kształcie walca – poprzedzielane są kolorowymi bibułkami.

Kształt:

Kształt pojedynczego obwarzanka – kulisty w formie pierścienia lub owalny, forma grubszego paluszka, walcowaty.

Wielkość:

Średnica pierścienia od 7-12 cm, paluszek walcowaty długości 7-10 cm, grubości 2-3 cm.

Konsystencja:

Lekkie, z zewnątrz twarde, kruche, łamliwe, przypominające chrupki.

Smak i zapach:

Lekko słodki.

Barwa (zewnętrzna i na przekroju) :

Barwa słomkowa, miejscami z silniejszym, złocistym rumieńcem; na przekroju barwa biała, porowata, rodzaj pianki.

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:

         Obwarzanki piankowe, „nanizane” na sznurek, od lat towarzyszą odpustom i pielgrzymkom. Nawleczone na sznureczki tworzą formę korali, przedzielonych kolorowymi bibułkami. Według Marii Lemnis i Henryka Vitry, autorów Iskier przewodnika sztuki kulinarnej z 1976 r. (s. 221): Obwarzanki z ciasta parzonego, nanizane na sznurek, stanowiły typowy towar odpustowy i chłopcy obdarowywali nimi panny, matki zaś małe dzieci. Wrócić z jarmarku lub odpustu bez sznurka obwarzanków było wręcz nie do pomyślenia. O kimś, kto nie dostał prezentu lub nie udał się interes, mówiono, że dostał dziurkę z obwarzanka.

          Żarki leżące w północnej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej były od XVII w. małym, ale wielonarodowym miastem. Żyli tu mieszkańcy pochodzenia niemieckiego, rosyjskiego, a przede wszystkim żydowskiego (60% populacji mieszkańców). Do dziś funkcjonuje nazwa Żarki „żydowskie”. Społeczność żydowska wypiekała niegdyś masowo ciastka zwane bajglami, które w odróżnieniu od żareckich obwarzanków odpustowych zawierały w swoim składzie drożdże. Obwarzanki odpustowe swoją lekkość i kruchość zawdzięczają pianie jajecznej. Wymagają jajek najlepszej jakości i wyrabiane są na blacie drewnianym, nie metalowym. Metoda ich wytwarzania opiera się o starą recepturę, przekazywaną z pokolenia na pokolenie i jest niezmienna od lat. Proporcje składników muszą być szczególnie starannie dobrane, tak by obwarzanki dobrze wyrosły i dobrze smakowały. Piecze się je w specjalnym piecu parowym. Podobny przepis na obwarzanki znajdujemy w Kuchni polskiej wydanej w 1972 r. przez Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne w Warszawie. Wyrabia się je z mąki, jaj i cukru podobnie jak obwarzanki żareckie, następnie uformowane małe, cienkie obwarzanki wrzuca się do wrzątku, kiedy tylko wypłyną na powierzchnię wody, układa się szybko na blasze i piecze w nagrzanym piekarniku.

        Żarki leżą na szlaku pielgrzymkowym, gdzie w pobliskim Leśniowie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej, ściśle związane z Jasną Górą. Miejscowość słynie z jarmarków – przywilej ten nadał miastu król Zygmunt August w 1556 roku. Do dziś w Żarkach obwarzanki przygotowuje się przez cały rok. Można je kupić na miejscowym jarmarku, nawleczone na sznureczki i poprzedzielane kolorową bibułką. Przede wszystkim są nieodłącznym elementem kramów odpustowych podczas parafialnych uroczystości w Żarkach i okolicznych miejscowościach.

         Żareckie obwarzanki stały się nieodłącznym elementem tradycji kulturowej tych terenów oraz ich swoistym symbolem. Starannie przygotowane i wypieczone tradycyjną metodą obwarzanki utrzymują świeżość i dobry smak bardzo długo. FotoDokumentem potwierdzającym 25-letnią tradycję wypiekania obwarzanków jest zdjęcie zrobione w 1982 roku na zlecenie ówczesnej Rady Narodowej w Żarkach z okazji 600-lecia nadania praw miejskich dla Żarek. W tym okresie była przeprowadzana inwentaryzacja fotograficzna Miasta i Gminy Żarki. Zdjęcie wykonano na odpuście w pobliskim Leśniowie. Na zdjęciu w tle ubrana w biały fartuch znajduje się pani, która w ówczesnym okresie trudniła się wytwarzaniem tego przysmaku – na straganie wyraźnie widać zawieszone sznury obwarzanków. Miała wtedy 56 lat.

Sprawdzone przepisy na dobre ciastka:

Drożdże rozrabiamy w śmietanie, dodajemy cukier i łączymy z pozostałymi produktami. Ciasto wyrabiamy, rozwałkowujemy na 3 cm. Wykrawamy szklanką, na środek nakładamy powidła, ciastko składamy na połowę, a brzegi zlepiamy. Smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy grubym cukrem. Pieczemy do zrumienienia.
Jajka z cukrem utrzeć do białości. Dodać mąkę, ugnieść ciasto i podzielić na trzy części. Ciasto rozwałkować na grubość 0,5 cm i wykrawać z niego foremką ciasteczka. Pozostawić do odleżenia na 3 godziny. Piec w temp. ok. 140−150°C. Można przesmarować marmoladą, dekorować lukrem lub czekoladą. Ciastka im są starsze, tym lepsze.
Mąkę przesiać na stolnicę, dodać masło, posiekać nożem, dodać cukier puder, kakao i wyrobić ręką na gładką masę. Pozostawić na około godzinę, a później małymi porcjami wylepiać natłuszczone foremki do „orzeszków”. Ustawić na blasze i piec ok.15 min. Po wyjęciu z piekarnika zostawić w foremkach do przestygnięcia. Krem: mielone orzechy zalać gorącym mlekiem i odstawić do wystygnięcia.
Rabarbar z miętą zapakować wacum i gotować w niskiej temperaturze (60oC) około 20-30 minut. Po wyjęciu oddzielić rabarbar od mięty. Sam rabarbar miksować, dodać do smaku grenadinę i miód (ewentualnie cukier puder). Ciasteczko owsiane przygotować przez połączenie mieszanki musli, miodu, ryżu preparowanego, kokosu i mleka skondensowanego. Wymieszane składniki zapiec w piekarniku w temp. 160oC przez 10-15 min. aby uzyskać złoty kolor.
Zagnieść ciasto z wszystkich składników, chłodzić przez pól godziny, rozwałkować i piec na blasze posmarowanej masłem w piekarniku o temp. 190°C przez 20 minut. Po ostudzeniu ciasto drobno pokroić. Następnie zmieszać ze sobą bakalie, pokruszone ciasto, kakao, cukier. Dodać stopione masło i rum. Zagnieść. Formować małe kulki, obtaczać w siekanych drobno orzechach zmieszanych z cukrem kryształem. Schłodzić.

 

Twoja ocena:
Ocena: 0.0 (Oddano 0 głosy)
Wyświetlenia:  2750